Smaki młodości – idealny prezent dla dziadka

Dziś, gdy w sklepach możemy przebierać w produktach spożywczych z Polski i najodleglejszych zakątków świata, młodszym pokoleniom trudno uwierzyć, że kilkadziesiąt lat temu czekolada i mięso były reglamentowane. Po kiełbasę trzeba było ustawiać się w środku nocy w kolejce, a słodycze na prezent były bardzo pożądane.

Z pewnością tamtą rzeczywistość pamięta większość babć i dziadków. Dlatego wielu z nich z sentymentem podchodzi do czekolady, którą dziś bez trudu można kupić w każdym sklepie, bo wciąż pamiętają, że kiedyś kupowali ją na kartki. Dla wielu starszych osób słodycze są wciąż małym luksusem i wciąż cieszą się, trochę jak dzieci, gdy otrzymują zestaw słodyczy w prezencie.

Skąd się wzięły kartki na żywność?
Kartki inaczej też zwane kuponami, były stosowane w gospodarkach, w których pojawiał się problem z dostępem do różnych dóbr, najczęściej do żywności. Umożliwiały zakup po cenach urzędowych bądź preferencyjnych towarów, których ilość była ograniczona. System kartkowy funkcjonował w okresie wojny, klęsk żywiołowych, perturbacji politycznych, a jego celem było zapewnienie wszystkim obywatelom minimalnych racji żywnościowych. Kartki były stosowane praktycznie w całej Europie podczas II wojnie światowej i zaraz po niej. W powojennej Polsce kartki obowiązywały do 1953 roku, a potem ponownie wprowadzono je w sierpniu 1976 roku na zakup cukru. Początkowa reglamentacja zaczęła obejmować inne rodzaje żywności. W 1981 roku wprowadzono kartki uprawniające do zakupu mięsa, potem objęto nimi jeszcze masło, kaszę, ryż, mąkę. W kolejnym kroku rząd zaczął reglamentować olej, mydło, proszki do prania, słodycze, papierosy, alkohol, benzynę i inne produkty.
Ostatecznie kartki przestały obowiązywać w 1989 roku, choć już wcześniej pojawiły się możliwości zakupu np. mięsa bez kartki, pochodzącego z tzw. uboju gospodarczego (które było droższe niż mięso z kartki). Jak łatwo się domyślić reglamentacja produktów spowodowała rozkwit wszelkiej maści wymian i sprzedaży poza oficjalnymi kanałami dystrybucji. Ci, którzy nie potrzebowali oleju wymieniali swój przydział za np. papierosy albo mydło. Większość rodzin koncentrowała się na zaspokajaniu podstawowych potrzeb – słodycze traktując jako luksus i trzymając czekoladę i inne wyroby na specjalne okazje takie jak: prezenty na urodziny albo święta. Sklep ze słodyczami? Tego wiele osób nawet nie umiało sobie wyobrazić.

Słodycze na prezent czy to dobry pomysł?
Już za kilka dni Dzień Babci i Dzień Dziadka. Wielu z nas zastanawia się co podarować im z okazji ich święta. Wśród propozycji pojawiają się albumy i ramki na zdjęcia czy fotoksiążki często wypełnione fotografiami wnuków, gadżety do domu takie jak: ciepłe koce, poduchy, zestawy kubków. Decydując się na prezent dla dziadków można postawić też słodycze. Kiedy nasze dzieci są jeszcze małe, to my musimy zadbać o upominek. Idealnym prezentem może być kosz ze słodyczami dla rodziców czyli dziadków naszych dzieci, do którego maluchy przygotują własnoręcznie laurki, figurki z plasteliny albo inne prace plastyczne. Wybierając słodycze na prezent warto postawić na wysoką jakość i sprawdzone smaki. Śliwka Nałęczowska to absolutny klasyk, który sprawdzi się jako dodatek do kawy czy herbaty, popołudniowy deser czy słodka przekąska, którą można zabrać zawsze ze sobą.
Dla dziadków prezentem jest także spędzany z nimi czas.  Jeśli jednak nie możesz spotkać się z nimi w dniu ich święta – pomyśl o zakupie słodyczy z wysyłką. Słodycze, najlepszych polskich marek, znajdziesz w sklepie internetowym islodycze. Możesz zamówić ulubione przysmaki Babci i Dziadka prosto na ich adres i sprawić im miłą niespodziankę.

Smaki młodości – idealny prezent dla dziadka
Rate this post

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here